Wepchnęła się w kolejkę. Tusk: Nie mamy do czynienia z nadużyciem
Na briefingu prasowym w Sejmie premier Donald Tusk był pytany przez reportera TV Republika, czemu nie ma żadnych konsekwencji wobec poseł Małgorzaty Pępek.
– Rozmawiałem długo z panią poseł Pępek. Do mnie absolutnie trafiły jej wyjaśnienia. Może pani poseł Pępek nie jest najlepsza w informowanie o tym, co tak naprawdę się zdarzyło w jej przypadku. Powiedziałem jej, że jej komunikacja może nie była najtrafniejsza – odparł szef rządu.
– Dokładnie przyjrzałem się temu przypadkowi i akurat w przypadku pani poseł Pępek nie mamy do czynienia z nadużyciem – podkreślił Tusk.
Klub KO podjął decyzję ws. poseł Pępek
Portal Zero ujawnił, że poseł Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek wepchnęła się w szpitalu w Żywcu na badania poza kolejką. Gastroskopię wykonano w lutym 2025 r., trzy tygodnie po rejestracji parlamentarzystki. Zwykle na tego typu badanie czeka się około dwóch lat. Pomoc miała zaoferować pracownica szpitala, również związana z KO.
Władze placówki po przeprowadzeniu wewnętrznej kontroli uznały, że doszło do naruszenia zasad równego dostępu do świadczeń zdrowotnych i poinformowały poseł Pępek, że badanie nie zostanie rozliczone z NFZ. Wówczas polityk, która wcześniej apelowała o dodatkowe środki dla szpitala w Żywcu, zaczęła składać interpelacje, w których krytykowała placówkę.
Pępek wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że zarzuty dotyczące omijania przez nią kolejki są "całkowicie bezpodstawne", a badanie zostało wykonane zgodnie z obowiązującymi procedurami, po zwolnieniu się miejsca w grafiku.
"Kolegium Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej podczas swojego cyklicznego posiedzenia zajęło się m.in. doniesieniami medialnymi dotyczącymi posłanki Małgorzaty Pępek. Członkowie Kolegium wysłuchali wyczerpujących wyjaśnień pani poseł. Przedstawione informacje nie potwierdzają obrazu sytuacji przedstawianego w części publikacji medialnych" – przekazała Wirtualnej Polsce rzecznik klubu KO Dorota Łoboda.